NOWOHUCKIE DZIEJE LENINA

Uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod pomnik Lenina

20.IV.1970 r. Lenin z pewnością uśmiechnął się z za grobu od ucha do ucha, gdy zobaczył jak podczas wiecu w 100 rocznicę jego urodzin kilku działaczy partyjnych wmurowało kamień węgielny pod budowę jego pomnika.

Miejsce

Aleja RóżMiejsce, w którym to zrobili, Aleja Róż było doskonałe: ścisłe centrum dzielnicy, często odbywały się tam pochody, wiece prorządowe itp. Lenin pomyślał: " to mi odpowiada, wszyscy będą mnie teraz oglądać, popiersie przed wejściem do kombinatu, to za mało, pomnik - to jest to!"

Konkurs

Rozpisano konkurs na projekt pomnika, który wygrał krakowski rzeźbiarz Marian Konieczny. Był w tym chyba palec wodza, bo Konieczny w czasach licealnych mieszkał w tym samym mieszkaniu co Lenin, kiedy przebywał w Krakowie w latach 1912-14. Pomnik przedstawiał Włodzimierz Iljicza dziarsko maszerującego przed siebie. Ten marsz miał symbolizować jego wiecznie idące idee. Odlew był bardzo drogi, robotnikom z kombinatu odebrano trzynastki i trzymiesięczną premię.

Kwiaty

Włodzimierz LeninLenin pojawił się w Alei Róż. 17.IV.1973 r. Stał tam szczelnie okryty czerwoną płachtą. Żeby wodzowi było przyjemniej, naokoło pomnika urządzono klomby z niezliczoną ilością czerwonych róż. 28.IV dokonano odsłonięcia monumentu. W tym wydarzeniu uczestniczył m.in. ambasador ZSRR Aristow, wicepremier Piotr Jaroszewicz, oraz wielu innych partyjnych kacyków. Wieczorem odbyło się widowisko artystyczne.

Zamach bombowy

Jego obecności od początku nie akceptowało wielu mieszkańców Nowej Huty. Jedynym, który podjął decyzję, aby usunąć nieproszonego gościa, był Andrzej Szewczuwaniec. W nocy 18.IV.1979 r., położył przy nogach Lenina ładunki wybuchowe i je zdetonował. Od wybuchu zadrżała cała dzielnica, ale wódz się nie dał, stracił tylko część prawej stopy i twardo stał na miejscu. Sprawcy szukano intensywnie, ale nie odnaleziono.

Smutny koniec giganta

W grudniu 1989 roku, z okazji przeróżnych przemian, jakie wówczas zachodziły w Polsce prezydium Rady Narodowej nakazało usunięcie pomnika. Tę decyzję poprzedziło kilka zadym zorganizowanych przez anarchistów. 10.XII.1989 r. Lenin na pożegnał Nową Hutę. Jeszcze przez ponad 2 lata biwakował w forcie Wróblowice i 04.IV.1992 r. kupił go szwedzki milioner Big Bengt Erlandsson. do swojego wesołego miasteczka w którym gromadzi różne osobliwości. Nie dość, że wódz rewolucji z hukiem wyleciał z Nowej Huty, to jeszcze bezczelny bogacz przekłuł mu ucho i wsadził tam kolczyk , a do ust dokleił papierosa. Smutny koniec giganta z Alei Róż. (ŁK)